![]() dopisz się do księgi
|
Blog > Komentarze do wpisu
KATOLICYZM NA BAKIER Z KONSTYTUCJĄ?
"Wczoraj było Otwarcie Sezonu Motocyklowego w Poznaniu, na którym obowiązkowo byłem. (...) około 10:30 muzyka ucichła i zostalismy przywitani prze prezesta Prospect MC i po słowach przywitania oznajmił że za moment odbędzie się "msza polowa". (...) Odbylo się co się odbyło i po tej farsie którą odprawił czarny, stanął przy wyjeździe i zaczął chlapać wodą z kropidła na przejerzdżające motory. Skandal, ochlapał mi świeżo czyszczony motor, no ale cóż." - pisał wiosną na swoim blogu Hahaku. Minęło kilka miesięcy i przyszedł czas uroczystego zakończenia sezonu. I u Hahaku na blogu czytam: "...około 11 usłyszelismy tradycyjne zawołanie do jazdy, dosiadliśmy naszych potworów ;) i ruszyliśmy jedynym wyjściem jakie zrobili w ogrodzeniu. I tu pierwszy zonk, chociaż w miare oczywisty, bo czarny znowu tak jak na rozpoczęcie sezonu, lał wode na świerzo czyszczone motory, co prowadziło do szewskiej pasji, bo w takim cieple zostawały beznadziejne zacieki po tym chlapaniu." Zacznijmy od dokumentu najważniejszego - Konstytucji RP "Art. 53. 1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. 2. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują. (...) 6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych." Sięgnijmy teraz do dokumentu podrzędnego - do katolickich dokumentów soborowych (Sobór Watykański II): "Obecny Sobór Watykański oświadcza, iż osoba ludzka ma prawo do wolności religijnej. Tego zaś rodzaju wolność polega na tym, że wszyscy ludzie powinni być wolni od przymusu ze strony czy to poszczególnych ludzi, czy to zbiorowisk społecznych i jakiejkolwiek władzy ludzkiej, tak aby w sprawach religijnych nikogo nie przymuszano do działania wbrew jego sumieniu ani nie przeszkadzano mu w działaniu według swego sumienia prywatnym i publicznym, indywidualnym lub w łączności z innymi, byle w godziwym zakresie. Poza tym oświadcza, że prawo do wolności religijnej jest rzeczywiście zakorzenione w samej godności osoby ludzkiej, którą to godność poznajemy przez objawione słowo Boże i samym rozumem. To prawo osoby ludzkiej do wolności religijnej powinno być w taki sposób uznane w prawnym ustroju społeczeństwa, aby stanowiło prawo cywilne. Jest rzeczą nad wyraz oczywistą, że używanie "wody święconej" jest elementem praktyk religijnych, jest nierozerwalnie z nimi związane. A więc chlapanie tą wodą na ludzi, którzy sobie tego nie życzą i na należące do nich przedmioty jest pogwalceniem ich praw, ich swobód wyznaniowych! Jest to bowiem narzucaniem uczestnictwa w tych praktykach, które w dodatku są niebiblijne! Jest to pogwałceniem Konstytucji RP! A trzeba podkreślić, że ów ksiądz miał czelność czynić to na ŚWIECKIEJ imprezie, gdzie nie tylko są katolicy! Praktyka ta uderza też w godność tych, którzy nie są katolikami - co stwierdzają dokumenty rzymsko-katolickiej wspólnoty wyznaniowej. Warto by się więc zastanowić, czy nie należałoby ukrócić niegodziwych działań Kościoła katolickiego względem osób niewierzących, czy wierzących inaczej niż katolicy. Nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że zachowanie owego "kapłana" z Poznania jest skandaliczne i karygodne i być może należałoby wobec niego wyciągnąć konsekwencje - także prawne. Czy to odosobniony przypadek? Podejrzewam, że nie, tylko może się o tym nie mówi. Nie zdziwiłbym się, gdyby ktoś w końcu wnerwił się i oddał sprawę do sądu - i myślę, że miałby szanse wygrać, powołując się na Konstytucję. Swoją drogą ciekawe co na to powiedziałaby kuria - podejrzewam, że opowiedziałaby się po stronie swojego "kapłana" a nie prawa.
środa, 30 września 2009, haereticus
Komentarze
hahaku
2009/10/01 22:03:54
Hae, jak pewnie dobrze wiesz, bo pisałeś o tym wielokrotnie, nie jest to pierwszy i daję 10 tysięcy rubli, że nie ostatni przypadek nierespektowania przepisów państwowych i nawet swoich własnych przez kościół rzymskokatolicki na terenie kraju powszechnie zwanym Rzeczpospolitą Polską. Choć oficjalnie w dokumentach istnieje zapis o rozdziale kościoła od państwa, jednak nieoficjalny ale praktyczny sojusz państwa z rzymskokatolicyzmem trwa i ma się niepokojąco dobrze. W przypadku jakże interesującej perspektywy wstąpienia na drogę sądową w tej sprawie, jak i tych wielu innych, podejrzewam, że ze względu na te zbyt dobre układy państwo-papież nawet powołując się na konstytucję i dokumenty świeckie jak i rzymskokatolickie, żaden sąd nie wyda uczciwego wyroku, gdyż byłoby to nie do pomyślenia dla strony sojuszniczej państwa, czyli kościoła rzymskokatolickiego, ale wtedy byłaby bardzo dobra okazja aby nadać sprawie międzynarodowy charakter w Strasburgu i może tam padłby w miarę uczciwy wyrok, ale skąd wziąć na całe to przedsięwzięcie kapitał...?
2009/10/03 08:54:48
Kler katolicki popadł w manię "święcenia" wszystkiego (polegajacą na ochlapywaniu wodą nad którą wyklepano kilka formułek). Doszło juz do takich skrajności jak święcenie zwierząt domowych, dziecięcych tornistrów (czyżby przez to miały stać sie lżejsze?) a nawet gdy w pewnej wsi załozono telefony to nie obyło się bez pokropienia skrzynki rozdzielczej....
Ten zwyczaj kropienia wszystkiego wodą tzw.święconą ma w sobie więcej z zabobonu a nawet magii, bo przypisywanie wodzie nad którą wymruczano parę religijnych formułek jakichś szczególnych właściwości czymże jest jak nie białą magią? A już szczytem wszystkiego były przypadki "święcenia" sprzętu wojskowego (narzędzi służących zabijaniu).... 2009/10/03 13:04:56
Fakt. A "święci" się jeszcze drogi, szkoły, wozy strażackie i policyjne... A im "co łaska" większa, tym chętniej. :) I tu pojawia się pytanie: czy godzi się "święcić" coś, co jest przeznaczone do wspólnego, powszechnego użytku? I gdzie jest świeckość państwa?
2009/10/06 20:54:01
Ja se myslę że trochę tu przesady ze strony księdza ale i osób wrazliwych na wodę. może Może ta woda jednak podziałała w dziwny sposób ,bo pierwszy raz słyszę by ktoś się bał wody która i tak ciągle pada z góry -)
2009/10/06 22:57:40
Gdyby chodziło o wodę, to nie było by żadnego problemu. Natomiast w tym wypadku woda ta jest związana z konkretnymi wierzeniami i obrzędami. To, co napiszę, może Cię dotknąć, może być bardzo trudne, ale ja stawiam na szczerość.
Uważamy - piszę tak, bo to zdanie podziela wielu protestantów - że to nie jest tak, że katolickie wierzenia, obrzędy i symbole nic nie znaczą, nie mają żadnego duchowego znaczenia. Mają! Bo wszystko, co jest związane z religią - jakąkolwiek - ma wymiar duchowy. Uważamy natomiast, że praktyki katolickie nie mają zakorzenienia w Bogu i Biblii i że wiele elementów kultowych jest po prostu przejawem pogaństwa, które wkradło się do Kościoła. Dlatego nasze - moje i wielu innych protestantów - stanowisko jest takie, by z żadnym elementem katolickiej obrzędowości nie mieć bezpośrednio do czynienia, by tego unikać. Oczywiście nic wielkiego się nie stanie, jeśli zetkniemy się z tym, bo nawet jeśli jest to pomysł diabelski, to jesteśmy pod ochroną Boga, ale jednak nie mamy ochoty mieć z tym do czynienia. 2009/10/07 14:54:26
Zgadzam się troszkę, i masz prawo tak uważać. Co do niezgodności to się nie zgadzam, ale bysmy musieli cale strony zapisać. chyba że gdzieś jest na to miejsce to chętnie podyskutuję w duchu miłości.
|
||||||||||