![]() dopisz się do księgi
|
Blog > Komentarze do wpisu
CZY ZIEMIA JEST PŁASKA?
Biblia nie jest dziełem naukowym - jest Słowem Bożym, zbiorem nauk, które Bóg nam przekazał, przeplatanych faktami z dziejów. Nie ma spełniać roli podręcznika historii, geografii, czy kosmologii. Ale trzeba także jasno stwierdzić, że nie jest dziełem antynaukowym - i fakty, które podaje znajdują potwierdzenie w odkryciach naukowych. Nie jest dziełem naukowym, lecz zawiera prawdy naukowe, choć nie są one opisane w sposób naukowy. Jednym z takich faktów, które zostały potwierdzone jest ta prawda, że ziemia ma kształt kuli. Tak! Zapis biblijny mówi nam o fakcie, na stwierdzenie którego naukowcy potrzebowali kilku tysięcy lat! Obecnie coraz popularniejszy (także w kręgach najwyższej klasy naukowców!) staje się naukowy (a zarazem często biblijny) kreacjonizm - a jest to dziedzina nauki, której przedstawiciele (naukowcy!) dochodzą (metodami naukowymi!) do wniosków zgodnych z zapisem zawartym w pierwszych rozdziałach Biblii. Kreacjonizm ma wielu fanatycznych przeciwników, którzy z zaciętością zwalczają go nawet nie zadając sobie trudu, by zapoznać się dogłębnie z tym, co naukowy kreacjonizm głosi, jakie ma teorie, jakie argumenty i dowody. Uciekają się do prymitywnego szyderstwa i często można usłyszeć także, że (nienaukowa!) "teoria płaskiej ziemi" jest jednym z elementów kreacjonizmu opartego na Biblii i że jeśli wierzymy, że Bóg stworzył świat dosłownie tak, jak to jest opisane w Biblii, to wierzymy - czy wierzyć powinniśmy - także w to, że ziemia jest płaska. Może się to komuś nie spodobać, ale takich "uczonych mężów" trudno mieć w poważaniu, gdyż takie twierdzenie jest przejawem zwykłej ignorancji. Nauka o płaskości ziemi była powszechna w średniowieczu, ale nie ma źródeł w Biblii, a raczej w starożytnej filozofii pogańskiej! Wbrew antykreacjonistycznym krzykaczom - którzy mają w większości w gruncie rzeczy niewielkie pojęcie o nauce, a o Słowie Bożym wręcz żadne - biblijny opis ziemi jest inny, niż im się zdaje. Biblia pokazuje nam kulę zawieszoną w przestrzeni!
Najlepiej zrobię, jeśli "oddam głos" wybitnemu XX-wiecznemu naukowcowi - kreacjoniście, dr Harremu Rimmerowi. Cytuję z jego książki "Zgodność nauki z Pismem Świętym" (wyd. Zjednoczony Kościół Ewangeliczny, Warszawa 1984, str. 40 - 42 i 49 - 50), która pomimo upływu pewnie półwiecza od chwili jej wydania w USA nie straciła nic ze swej aktualności: "Niedawno pewien korespondent obwieścił, że Izajasz popełnił kardynalny błąd w swoim proroctwie. Zdaniem tego korespondenta Izajasz napisał, że ziemia jest płaska, a wiemy przecież, że jest kulista. Napisałem do odkrywcy 'błędu' prosząc o wskazanie kwestionowanego miejsca w Biblii. Po pewnym czasie otrzymałem oświadczenie, że błąd jest zawarty w Księdze Izajasza, w 11 rozdziale, w 12 wierszu. Werset ten był mi dobrze znany, gdyż wielu niewierzących posługuje się nim w celu skompromitowania Pisma Świętego. Brzmi on: 'I podniesie chorągiew między poganami, a zgromadzi wygnanych z Izraela, a rozproszonych z Judy zbierze z czterech stron (węgłów) ziemi'. Tryumfujący korespondent wyprowadził z tego cytatu następujący wniosek: Ponieważ Izajasz wymienia cztery węgły ziemi, to znaczy, że uważa ją za płaską. Następnie ów korespondent zapytał: 'Czy zaufacie statkowi, którego kapitan wierzy, że ziemia ma cztery węgły?' Pytanie to wydało mi się szczególnie zabawne, ponieważ akurat wróciłem z podróży po oceanie. Przepłynąłem tysiące mil na jednym z największych liniowców pływających po Pacyfiku. Zaprzyjaźniony ze mną kapitan był przemiłym kompanem w czasie długotrwałej podróży po bezkresnych wodach. Podczas sztormu okręt przypominał szczura, którym bawi się jamnik. Gdy podzieliłem się tymi spostrzeżeniami z kapitanem, śmiejąc się powiedział: 'To nie sztorm, to lekka bryza'. Po czym, widząc moje zdumienie, dodał: 'Żeglując po czterech węgłach ziemi przeżyłem wszystkie sztormy, jakie zdarzają się na oceanie. To, co teraz mamy, jest tylko silnym wiatrem'. Żałowałem wtedy, że wyjaśnienia tego nie słyszał protestujący przeciwko Izajaszowi korespondent. Dowiedziałby się wówczas, że kapitan wielkiego, nowoczesnego statku okazał się ignorantem, podobnie jak Izajasz, wierząc w jakieś cztery węgły ziemi! Niedawno rząd Stanów Zjednoczonych wydał broszurę dotyczącą warunków zatrudnienia w marynarce. Jedno zdanie utkwiło mi w pamięci: 'Marynarka USA pod swą flagą pływa dziś po czterech węgłach ziemi (stronach świata)'. ('The United States marines are serving today on the four corners of the earth'). Cóż za naiwność! Rząd Stanów Zjednoczonych wierzy, że ziemia jest płaska! Zwrot 'cztery rogi' (węgły) jest poetycką przenośnią wyrażającą to samo, co 'cztery punkty kompasu'. Należy pamiętać, że Izajasz był także poetą i niekiedy posługiwał się przenośniami poetyckimi. Mówiąc 'cztery węgły ziemi' chciał wyrazić to samo, co redaktor wspomnianej rządowej broszury. W tym miejscu musimy stwierdzić coś zupełnie zaskakującego: otóż Izajasz wcale nie użył zwrotu 'cztery węgły ziemi'! Określenie to jest typowe dla języka angielskiego, którego oczywiście prorok ni znał. Pisał po hebrajsku, a w tym języku omawiany fragment brzmiał dosłownie: Bóg zgromadzi rozproszonego Izraela z czterech 'ćwierci' ziemi. Wiadomo, że okrąg można podzielić na cztery ćwiartki. Kiedy niewierzący wysuwa ten jedyny, niedokładnie przetłumaczony werset z Izajasza na poparcie swego zarzutu, powstaje pytanie, dlaczego nie jest na tyle uczciwy, by zacytować również fragment mówiący o kształcie ziemi. Znajdujemy go w 40 rozdziale, 22 wersie, gdzie prorok opisuje wielkość Boga: 'On to panuje na okręgu ziemi'. I znowu musimy wyjaśnić, że słowo 'okrąg' w hebrajskim języku oznacza dokładnie 'okrągłość'. Najbardziej doskonały jest przekład szwedzki, gdzie użyty jest w tym miejscu właśnie wyraz 'okrągłość', oddający wiernie intencje Izajasza. Bez wątpienia w czasach Izajasza byli ludzie twierdzący, że ziemia jest płaska. Bywali tacy w każdym pokoleniu, i są nawet dzisiaj. Trzeba mieć na uwadze, że Izajasz pisząc wspomniane słowa nie kierował się swoją wiedzą. Natchniony przez Ducha Świętego opisywał rzeczy, których dziś jeszcze wielu ludzi nie może pojąć. Wiele wieków minęło, nim uczeni odkryli, że ziemia jest okrągła. Biblia stwierdziła to już przed tysiącami lat. Wyprzedzając ludzkie odkrycia Duch Boży objawił prawdy, z którymi doskonale harmonizuje współczesna wiedza. (...)
W czasach proroka Hioba ludzie wierzyli, że ziemia spoczywa na masywnych fundamentach. Wiele dawnych, niesamowitych opowieści dotrwało do naszych czasów. Dowiadujmy się z nich na przykład, że ziemia w wierzeniach Egipcjan jest oparta na pięciu słupach, po jednym na każdym rogu i jednym pośrodku. Lektura mitów wywierała na nas w młodości niesamowite wrażenie. Wyobrażaliśmy sobie ziemię jako płaski kwadrat. Jeśli ktoś by doszedł do jej krawędzi, mógłby zobaczyć słupy, na których jest oparta. Poznaliśmy także legendę o Atlasie dźwigającym ziemię na ramieniu. Trudno tylko było pojąć, na czym stoi Atlas. Jedynym mitem, który mógł nas zadowolić, była hinduska legenda, według której ziemia spoczywa na ogromnym słoniu, ten zaś stoi na wielkim żółwiu pływającym w kosmicznym morzu! Była to najbardziej sensowna z tych teorii! Ale oto w odległej przeszłości, gdy człowiekowi majaczyły się brednie o ziemi, prorok Hiob opisał wielkość i wspaniałość Bożą. 'Rozciąga horyzont nad miejscem próżnym, a ziemię zawiesił na niczym' (Hiob 26:7). Dla określenia 'nicości' użył słowa 'belimah', które nie jest wyrażeniem hebrajskim. Językoznawcy nie są zgodni co do jego pochodzenia. Przypuszcza si, że jest to wyraz pochodzenia sumeryjskigo, o niesprecyzowanym znaczeniu, przy czym nasze 'nic' jest najbardziej do niego zbliżone. Swego czasu uczestniczyłem w konferencji Amerykańskiego Towarzystwa Postępu i Nauki. Na bankiecie siedziałem obok członka tego Towarzystwa, znanego fizyka i geografa. W czasie rozmowy spytałem go:
Antykreacjoniści usilnie próbują przedstawiać kreacjonistów jako skończonych idiotów, głoszących poglądy niezgodne z rzeczywistością, niezgodnych z wnioskami naukowymi popartymi niekwestionowanymi (obiektywnie) dowodami. Tak jednak nie jest. I wrogowie kreacjonizmu sami się w ten sposób własnymi twierdzeniami na temat przekonań kreacjonistycznych po prostu ośmieszają. My - zwolennicy kreacjonizmu - nie negujemy, że Ziemia jest okrągła (w przybliżeniu) i że znajduje się w przestrzeni kosmicznej. Nie negujemy istnienia praw fizyki rządzących w kosmosie, rządzących także Ziemią. My informacje o tym, że ziemia jest okrągła i że jest zawieszona w przestrzeni znajdujemy w Biblii! Tej samej Biblii, która zdaniem przeciwników kreacjonizmu jest świadectwem niewiarygodnym z punktu widzenia naukowego. Tam - w Biblii - informacje te zawarto w czasach, gdy naukowcy (ówcześni) żywili przekonanie, że ziemia jest płaska! Uwielbiana przez antykreacjonistów "jedyna prawdziwa nauka", oparta na tezach "jedynych prawdziwych naukowców", tysiące lat po tym, jak poczyniono zapisy biblijne potwierdziła to, co jest zapisane w Biblii, a oni dziś mają czelność twierdzić, że Biblia nie zawiera wiarygodnych świadectw naukowych i ośmieszać Biblię i nasze przekonania jako "nienaukowe"! czwartek, 14 stycznia 2010, haereticus
Komentarze
rafal190885
2011/02/25 12:04:46
wiadomo ze okrąg mozna podzielic na cztery czesci ale kule tesz nie mamy wiec pewnosci ze nie chodzilo mu o kule
2011/08/01 00:31:12
Chrzescijanie bardzo czesta bywaja oskarzani o sprzeciwianie sie postepowi naukowemu. Ewolucjonisci niejednokrotnie rzucaja oskarzenia np. , ze to wlasnie chrzescijanie wierzyli w plaska ziemie, choc nie ma to uzasadnienia w faktach (link do strony traktujacej temat glebiej christiananswers.net/q-aig/aig-c034.html?zoom_highlight=flat+earth).
Ponadto wielu zapomina, ze wspolczesna nauka wiele zawdzecza chrzescijanstwu i powrotowi do biblii (wiecej np. tutaj: www.wposzukiwaniuprawdy.info/page2.htm). Pozdrawiam A |
||||||||||